JEDNOCZESNOŚĆ W ŚWIETLE

Bliższy zresztą neoimpresjonizmu i teorii Seurata, a także rozważań Chevreula, niż mono­chromatycznego malarstwa eksperymentatorów z Montmartre’u — celem i zasadą swojej twór­czości uczynił światło. W swojej szybkości lotu rozbiciu na siedem barw widma było ono dla niego nie tylko przedmiotem najgłębszej fascyna­cji jako zjawisko optyczne i malarskie, ale też ja­ko idea dalej jeszcze sięgająca. Wydają się dość dowodnie świadczyć o tym słowa jego poematu prozą z 1912 roku pt. Światło: „Ruch — rezul­tat wzajemnych stosunków jednostek niepa­rzystych, skontrastowań barw — jest Realnoś­cią. Kiedy realność ta zostaje obdarzona Głębią (wzrokiem dosięgamy gwiazd), staje się Jednoczesnością rytmiczną (simultaneite). Jednoczesność w świetle to harmonia, rytm barw, z któ­rego wyłania się Wizja Ludzka.