KOD SZTUKI

Ów kod sztuki, eliminujący przedmiot jako cel zabiegów artysty bywa wszakże niesłychanie zróżnicowany. Pozornie w warstwie czysto zewnętrznej istnie­je nieprzebyta przepaść między np. kompozy­cjami Vasarely’ego, Tautologiami Kosutha, pro­pozycją wyobrażenia kontenerów Douglasa Hueblera, opakowaniem przez Christo płachtą polietylenową czterech kilometrów skalistego wybrzeża w Little Bay pod Sydney, „liczonymi obrazami” Romana Opałki, pustymi płaszczyz­nami obrazów Ad Reimhardta, Próbami pre­zentacji rozkładów statystycznych Ryszarda Wi­niarskiego i eksponowaniem idioty przez Gino de Dominicisa na Biennale w Wenecji. Z punk­tu widzenia zastosowanych mediów różnice między tymi wypowiedziami są w istocie dia­metralne. Treści przesłania — także różne.