PODOBNE TRAKTOWANIE

Gdy więc Ben Vautier stanął na 15 dni i no­cy w oknie wystawowym galerii „One” w Lon­dynie na wystawie „misfits”, ogłaszając się „żyjącą i ruchomą rzeźbą we wszystkieh […] minutach i wszystkich […] gestach do sprzeda­nia za 250 funtów” — był to (pominąwszy egzaltowany tekst związanego z tą demonstra­cją manifestu) kolejny, konsekwentny krok na tej samej drodze działań wciągających w sztu­kę wciąż bliższe człowiekowi rejony rzeczywi­stości aż po niego samego. Podobnie traktować trzeba popularne w owym czasie przestrzenne aranżacje złożone z elementów wyjętych z oto­czenia.