W MINIMALNYM STOPNIU

Być może w jakimś minimalnym stopniu stał mu się kubizm pomocny w kształtowaniu się jego samodzielnej wizji. Zapewne zresztą głównie jako ekscytująca, bo nie znaina dotąd koncepcja malarska. Był wszak tak dalece wrażliwy, że nawet w sztuce krańcowo odmiennej od jego własnej, jak działalność da­daistyczna potrafił znaleźć artystyczną saty­sfakcję, zeby przypomnieć tylko słowa zanoto­wane w jego dzienniku między 1912 a 1913 ro­kiem, gdy obejrzał Kolo rowerowe osadzone na taborecie Marcela Duchampa: „Naturalna powierzchnia przedmiotów jest wprawdzie piękna, ale jej naśladownictwo jest czyimś mar wym. Przedmioty dają ,nam wszystko ale ich odwzorowania nie dają nic”.