W NASZEJ EPOCE

W naszej epoce notowanego przez socjologów zjawiska zbiorowej samotności ludzkiej, rosną­cych między ludźmi barier obcości i fałszu — może właśnie element niezafałszowanej rze­czywistości w sztuce miał stać się azylem autentyzmu? Patrząc zaś z przeciwnej strony być może okazało się, że żadne sztuczne wytwory rąk artystów nie mają tej siły od­działywania, co rzeczywistość sama. A może artyści zatęsknili w swym coraz bardziej la­boratoryjnie nieprawdziwym życiu do auten­tycznego świata jako bodźca odwiecznych, ata­wistycznych wzruszeń? Lub może, w sytuacji lęku o zagrożony katastrofą atomową nasz glob, zwracają oczy ku znajomej prawdzie je­go krajobrazów i powszedniości ludzkiego oto­czenia, znajdując w nich nie dostrzeganą do­tąd siłę wymowy i atrakcyjności?