ŻYCIE STRUKTUR

Było to jednak tak ostenta­cyjne, że nabierało także intencjonalnego zna­czenia. W rezultacie można minimal-art inter­pretować — jeśli nawet nie myśleli o tym je­go twórcy — jako skrajnie pesymistyczny osąd świata, ale przede wszystkim człowieka współ­czesnej cywilizacji, człowieka, który ów świat nie tyle skonstruował, co zdewastował, i któ­ry nie chce lub już nie może wziąć za niego odpowiedzialności. Powiada Zdenek Felix: ..Ży­cie struktur minimal-artu hadanamje.si; tylko dzięki fizycznemu i psychicznemu współudzia­łowi i zaangażowaniu odbiorcy. Jedyme jego duchowy współudział jest w stanie wyzwolić nowy artystyczny i równocześnie duchowy pro­ces, który naszemu odczuwaniu daje nowe im­pulsy. Olbrzymie bloki Ronalda Bladena, multiplikowane struktury Donalda Judda albo peł­ne prostoty rzeźby z rur neonowych Dana Fla- vina bez duchowego współuczestnictwa, podob­nie jak bez zidentyfikowania się zwiedzające­go z tymi dziełami w czasie lub w przestrzeni, praktycznie są nie do pomyślenia; bez tego za­angażowania obiekty minimal-artu pozostałyby tylko przedmiotami”.

Witaj na moim portalu! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących hobby! Bedą się tutaj pojawiły artykuły o wędkarstwie, motoryzacji i wiele innych związanych z aktywnym spędzaniem wolnego czasu! Zapraszam do czytania!